Strona główna Nasze opowiadania
Co mnie zmieniło?
Wpisany przez Karolina, Lublin   
wtorek, 08 kwietnia 2014 22:34

Po raz pierwszy od wielu lat wziął pióro, kartkę i napisał coś "prywatnie". Długo myślał jak zacząć.
Spojrzał na zachodzące słońce, zdał sobie sprawę, że wszystko się zmienia.

I chociaż nigdy nie czuł się dobrze w roli pisarza, wiedział, że wypadałoby zostawić coś po sobie - tak na wszelki wypadek.

Co mnie zmieniło? Wojna - tak najogólniej. Przed nią nigdy nie siedziałbym przy stole i nie spisywał... No właśnie czego? Historii bohatera? Nie jestem nim. Historii wzorowej rodziny? Nie miałem jej. Wspomnienia o Niej? Gdy wybuchła wojna, wiedziała, że muszę odejść. Nie mieliśmy wiele czasu. Przedstawiła się kiedyś jako Halka i tak ją zawsze nazywałem. - kiedy nakreślił ostatnie słowa jego wzrok utkwił we wzorze salonowej zasłonki. Uświadomił sobie, że więcej nie da rady już napisać. Przynajmniej nie dzisiaj.

Mimo że było jeszcze wcześnie, położył się myśląc, że wygra walkę ze wspomnieniami. Podszedł jeszcze raz do stołu, pociągnął grubą kreskę, nad którą napisał Krawiec, 1943

***

Dawniej była inna. Pamiętała jeszcze Tomasza. Zamykając oczy widziała jego sylwetkę, uśmiech, czuła ciepły uścisk dłoni.
Nigdy nie byli ze sobą bardzo blisko. Teraz jednak go potrzebowała. Właściwie miała tylko jego. I tylko jemu ufała. Pożegnała się z nim we wrześniu, ale teraz bardzo chciała go odnaleźć. Wiedziała, że póki trwa wojna to niemożliwe. Kiedy dotarło do niej, dlaczego - bezsilność wzbudziła ogromną złość. Szybko zaciągnęła rękaw swetra na wytatuowany numer i z rozpaczą rzuciła się na łóżko. W każdej wolnej od przywoływania wspomnień spotkań z Tomaszem chwili, głowiła się jak znowu go zobaczyć...
Nakryła głowę kocem i pomyślała, że jutro będzie już lepiej.

 
Michał i Celina ciąg dalszy
Wpisany przez Nika, Warszawa   
sobota, 01 marca 2014 17:44

Była zima. Śnieg pokrywał mały domek, w którym siedziała ciężarna Ruda popijając ziołową herbatkę. Myślała o tym, że jej przyjaciółka Celina nie żyje. "Jak to mogło się stać? Przecież jeszcze nie dawno rozmawiała z nią, śmiała się i opowiadała jej, jak to u niej w domu obchodzono Boże Narodzenie".  Jej rozmyślania przerwał szczęk kluczów w zamku.

-Władek? To ty? -zapytała

-Ależ oczywiście, że ja moje słonko.

-Już ty mi nie słodź tak, tylko opowiadaj jak się Michał trzyma.

-Hmm... A jak się może trzymać chłopak po stracie kobiety?

-Faktycznie głupie pytanie. Może ja powinnam pójść do niego.

-Lepiej nie. On nawet ze mną nie chciał rozmawiać.

-No dobra. Teraz idź umyj ręce i zaraz będzie obiad.

******************************************************************************

-Michałku jesteś tu? -spytała dr Maria wchodząc do mieszkania swego syna.

-Ratunku! Czy człowiek nie może pobyć chociaż przez chwilę sam. Najpierw Władek potem ty mamo! -wykrzyczał ze wściekłością Michał

-To ja może, jednak wyjdę jeśli nie życzysz sobie mojego towarzystwa.

-Nie mamo. Zostań. Przepraszam za moje zachowanie. -powiedział Michał wtulając się w swoją rodzicielkę.

-Michasiu, ja tylko przyszłam ci coś powiedzieć. Pamiętasz tą kobietę, która była postrzelona w kasynie, kiedyś dawno temu? Ona się chyba nazywała... Niech sobie przypomnę... A! Już wiem Beata Hainemann.

-Mamo! Przecież to była właśnie moja Celinka. - zapłakał Michał

-Dwa tygodnie temu przywieziono do szpitala kobietę bardzo podobną do tamtej, tylko teraz ma ona przestrzelone lewe płuco...

-Mamo, to ona Cela została postrzelona w lewe płuco! -zawołał z radości Michał, wybiegając z domu.

-A czapki nie założysz? Bo jeszcze się przeziębisz. -zawołała troskliwa jak zawsze Maria.

******************************************************************************

Michał wpadł do sali i pierwsze co zobaczył to swoją ukochaną leżącą na szpitalnym łóżku. Była ona blada i nie przytomna.

-Straciła dużo krwi. -wyjaśniła dr Maria

-Ale będzie żyła? -spytał Michał

Maria uśmiechnęła się lekko i powiedziała:

-Wszystkie znaki na to wskazują. Teraz nie może się przemęczać, więc może idź do domu, prześpij się, a jutro od rana będziesz mógł przy niej czuwać.

-Dobrze mamo. Dobranoc!

 
<< pierwsza < poprzednia 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 następna > ostatnia >>

Strona 13 z 27

Czas Honoru Czas Honoru

Ankieta

Czy Twoim zdaniem, serial przyczynił się przywrócenia pamięci o cichociemnych oraz żołnierzach wyklętych?
 

Z planu serii "Powstanie"

Wyszukaj na stronie

Ostatnie komentarze