Strona główna Nasze opowiadania Michał i Celina. Szczęście, które Ich nie opuściło
Michał i Celina. Szczęście, które Ich nie opuściło
Wpisany przez Ryszard, Leszno   
środa, 09 kwietnia 2014 18:56

Będąca w ciężkim stanie Celina trafia pod domową opiekę doktor Marii. Maria i Otto przeprowadzają operację w domu. Michał nie mogąc spać czuwa pod drzwiami pokoju, w którym jego Ukochana walczy o życie.
Po kilku godzinach wychodzi Maria.
-Michał Synku. To Cud. Celina żyje. Kula lekko uszkodziła płuco, ale się zregeneruje.
-Mogę ją zobaczyć Mamo? - Mówi zapłakany Michał.
-Za kilka godzin. - Odpowiada Maria
Kilka godzin później.
Michał wchodzi do pokoju, w którym leży Celina, która się wybudziła.
-Serwus Cela.
-Michał. Serwus.
-Jak się cieszę, że żyjesz. - Mówi Michał ze łzami w oczach ze szczęścia. - Jak się czujesz?
-Bywało lepiej. - Odpowiada mająca także łzy w oczach Celina.
-Celina. Serce mi pękało gdy ty traciłaś przytomność. Ostatnie kilka godzin uświadomiły mi ile dla mnie Znaczysz.
-Ty też wiele dla mnie znaczysz.
Michał w końcu zdobywa się na wyznanie - Kocham Cię Bardzo Celina!
-Też Cię Bardzo Kocham! - Celina odwzajemnia wyznanie, jakby słowa Michała dodały jej sił.
Po wyznaniu Michał czule całuje Ukochaną.
Do pokoju wchodzą Maria, Otto, Władek, Bronek i Wanda. Wszyscy są uszczęśliwieni, że Celina przeżyła.
-Michał, teraz twoim obowiązkiem jest być przy Ukochanej. - Mówi Władek
-Wiesz co Władek? Masz rację, ale z chęcią bym wam pomógł przy odbiciu Rudej.
-Michał, damy radę. Ty wykonałeś swoje zadanie i twoje miejsce już nie jest w lesie, tylko przy Celinie - Mówi Bronek
-Uświadomiliście mi, że troska o Ukochaną jest moim najważniejszym celem.
Celina poczuła się bardzo szczęśliwa. Następnie Ona i Michał znów się pocałowali.
Michał, Władek i Bronek poszli zlikwidować Karkowskiego. Następnie po odczytaniu listu po śmierci Janisza Michał idzie po pieniądze. Ale ich nie ma. Idzie do Leny i się pyta o nie.
-Oddałam Woźniakowi. Groził, że zabierze mi Jasia.
-Co takiego?!
-Nie miałam wyjścia. Możesz mnie zastrzelić.
-Niech cię szlag Lena.
-A co u Celiny?
-Dochodzi do siebie. Żyje i uświadomiło mi to ile Ona dla mnie znaczy.
-Cieszę się bardzo, że jesteście razem.
-Dziękuję Lena. Do widzenia.
-Życzę tobie i Celinie Szczęścia.
-Dziękuję.
Michał wychodzi i idzie do Celiny, która leży u Marii i Otta. Oni i Michał się nią opiekują.
Michał jest szczęśliwy mając przy sobie Ukochaną Celinę, której przekazał życzenia od Leny. UB kierując się zeznaniami Toli aresztuje: Wandę, jej matkę, Zośkę i Porucznika Woźniaka.
Akcja odbicia Rudej kończy się sukcesem. Bronek, Władek, Ruda, Katia i cały oddział idą na teren kamieniołomów by przekazać Katię Lewińskiej.
-Mam nadzieję żebyśmy się nigdy już nie spotkali. - Mówi Lewińska
-Też mam taką nadzieję. - Odpowiada Władek.
Nagle teren otacza pluton KBW.
-Poddajcie się, jesteście otoczeni! - Wykrzykuje Pułkownik Jabłoński.
-Idziemy - mówi Władek
-Mamy zakładniczki - odpowiada Jeleń
-Idziemy! - Władek ponawia rozkaz.
-Umawialiśmy się! Dałam im słowo! - Wykrzykuje do Jabłońskiego Lewińska.
-Pertraktujecie z bandytami? To ma być komunistka? - Mówi Pułkownik Lebiediew. - Zabrać towarzyszkę Minister.
-Macie 30 sekund na złożenie broni! - Jabłoński ponawia żądanie.
Jeleń nie wytrzymuje i jako pierwszy odkłada broń i idzie w kierunku samochodu Jabłońskiego i Lebiediewa. Po nim poddaje
się reszta oddziału.
-Jeleń wracaj! - krzyczy Władek.
-Po co nam jeńcy? - Mówi Lebiediew i zabija Jelenia.
Żołnierze KBW likwidują resztę partyzantów, którzy się poddali.
Władek, Bronek i Ruda uciekają, ale ściga ich KBW. Władek nie ma amunicji, Bronek ostatni magazynek, Ruda ma pistolet.
Poza bronią mają kilka granatów.
Władek, Bronek i Ruda trafiają na samochód Lebiediewa i Jabłońskiego, który obrzucają granatami i przy okazji odbijają
Lewińską i Katię, a także zdobywają broń i amunicję.
-Dziękuję wam bardzo, w to co dotąd wierzyłam było złudzeniem - Odparła Lewińska.
-Niech pani wraz z córką ucieka - Mówi Władek.
-Dziękuję. Powodzenia.
-Cześć Wujku. - Katia żegna się z Władkiem.
Władek i Bronek przebierają się w mundury KBW, a Ruda udaje aresztantkę. Pod Warszawą pod osłoną nocy porzucają mundury,
broń i samochód. Docierają do mieszkania Marii.
-Jak się czujesz Celina? - Pyta Michał
-Już lepiej. - Odpowiada Celina, gdy do ich mieszkania ktoś puka.
-Władek, Bronek, Ruda co się stało? - Mówi Michał trzymając Ukochaną za rękę.
-Musimy wszyscy uciekać na zachód. Była wsypa. Cały oddział rozbity. - Odpowiada Władek
-U mnie w szpitalu jest kierowca karetki Czerwonego Krzyża i może was wszystkich zabrać. - Mówi Maria
-Mamo, czy Celina jest gotowa do transportu? Bez niej nie wyjadę. - Pyta się matki Michał.
-Jak niedawno zbadałam Celinę to może jechać. Jest w lepszym stanie. Nie jest tak wycieńczona jak kiedyś Ruda była.
-Zatem jedziemy wszyscy. - Mówi Michał.
Kilka dni później.
Bronek dowiaduje się o aresztowaniu Wandy i jej matki. Wie że nie może nic zrobić by ich uwolnić. Podejmuje decyzję o ucieczce.
Przed wyjazdem podjeżdżają na cmentarz i żegnają się jeszcze z Czesławem i Jankiem. Po czym wsiadają do ciężarówki i odjeżdżają.
Leżąca na noszach w ciężarówce Celina czuje się coraz lepiej. Michał trzyma ją za rękę. Widzą to Maria, Otto, Władek, Ruda
i Bronek. Widząc to zdają sobie sprawę ile Celina znaczy dla Michała. Władek widzi, że jego brat dorósł i że Celina zawsze
była, jest i będzie dla Michała tą Jedną Jedyną.
Po przyjeździe do Monachium Michał i Celina, Władek i Ruda, Maria i Otto zamieszkali w okolicach miasta. Bronek wrócił do Londynu.
Jest piękny późnoletni dzień. Celina wypoczywa w ogrodzie. Nagle podchodzi Michał z bukietem kwiatów i wręcza je Celinie.
-Cześć Cela, Miło Cię widzieć zdrowszą Kochanie. To dla Ciebie. - Zaczyna Michał.
-Dziękuję Ci. - Odpowiada Celina.
-Chcę zrobić coś co powinienem dawno zrobić.
-Co? - Pyta się zaciekawiona Celina, gdy jej oczom ukazało się małe pudełeczko. Michał przyklęknął przed Kobietą swojego
życia i otworzył pudełko. Zobaczyła piękny pierścionek z malutkim brylantem.
-Celina, Wyjdziesz za mnie? - Michał oświadcza się Celinie.
-Tak. - Odpowiada z delikatnym i pogodnym jak słońce uśmiechem Celina.
Michał uradowany wkłada równie uradowanej Celinie pierścionek na palec po czym się czule całują. To wszystko obserwują Władek, Ruda, Maria i Otto, którzy podchodzą do pary narzeczonych i gratulują im.
Nadchodzi dzień ślubu Michała i Celiny. Celina ubrana w śnieżnobiałą suknię ślubną, a Michał w elegancki strój galowy.
-Zebraliśmy się tu przed Obliczem Boga by połączyć świętym węzłem małżeńskim
Michała Konarskiego i Celinę Dłużewską. - mówi ksiądz.
Michał składa przysięgę Celinie:
-Ja Michał Konarski biorę sobie Ciebie Celino za żonę. Ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie
opuszczę aż do śmierci.
Teraz Celina:
-Ja Celina Dłużewska biorę sobie Ciebie Michale za męża. Ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie
opuszczę aż do śmierci.
Przed kościołem czekają na nich Władek, Ruda, Maria, Otto i Bronek z garściami ryżu. Gdy młoda para wyszła z kościoła wszyscy zaczęli rzucać w nowożeńców. Michał i Celina pocałowali się w deszczu ziarenek ryżu.
Wesele zorganizowano w domu. Zabawa szła w najlepsze. Michał i Celina w końcu są razem szczęśliwi, ale młode małżeństwo oraz ich bliscy i przyjaciele, którzy byli z nimi nie zapominają o tych, których tu zabrakło i o tych, którzy odeszli.
Michał i Celina Konarscy spacerują w ogrodzie.
-Kocham Cię Celinko. - Mówi Michał do swojej żony.
-Ja Ciebie też Kocham Michał - Odpowiada Celina swojemu mężowi.
Po tych słowach Michał i Celina, młoda para, która od momentu gdy się poznali napotykała na różne przeszkody, pocałowali
się na tle pięknego zachodu słońca na bezchmurnym niebie.
KONIEC

 

Przykro nam, ale nie możesz komentować tego artykułu, ponieważ nie jesteś zalogowany. Zaloguj się lub załóż konto, jeśli go jeszcze nie posiadasz. Zapraszamy!

Czas Honoru Czas Honoru

Ankieta

Czy Twoim zdaniem, serial przyczynił się przywrócenia pamięci o cichociemnych oraz żołnierzach wyklętych?
 

Z planu serii "Powstanie"

Wyszukaj na stronie

Ostatnie komentarze