|
Władek, Bronek, Ruda i ranny Michał docierają do mieszkania Marii. Maria ma dobre wieści, odnalazła w kostnicy ciało Celiny, której fotografię dał Michał matce, by Ją rozpoznała. Michał wycieńczony ze łzami w oczach wie już, że może pochować godnie swoją Ukochaną. -Guzik, trzymaj się. Mama odnalazła ciało Celiny. - Odezwał się Władek. -To dobrze... - Mówi wycieńczony Michał - ...pochowajcie nas w jednym grobie. -Guzik co ty wygadujesz? - Pyta Władek. Maria, Ruda, Władek i Bronek mają łzy w oczach. -Władek, Bronek, Ruda, Mamo. Pamiętajcie że zawsze Kochałem i Kocham tylko Celinę, a teraz razem pójdziemy do Nieba. -Michał wyjdziesz z tego! - Mówi Bronek. -Celina nadal jest dla Ciebie miłością twojego życia, pamiętaj, że Ona na Ciebie czeka. - Powiedziała zapłakana Ruda. -Synku. - Mówi Maria do Michała. - Wyjdziesz z tego. -Cela znów będziemy razem, idę do Ciebie - Ostatnie słowa Michała. Michał umarł. Maria, Władek, Ruda i Bronek się rozpłakali. Bronek dowiedział się, że Wanda i jej matka zostały aresztowane. Cała czwórka zdała sobie sprawę, że dalszy pobyt w Polsce jest niebezpieczny. Podejmują decyzję o wyjeździe na zachód. Bronek wie, że nie może już nic zrobić, by uwolnić Wandę i Helenę. Kilka dni później. Pogrzeb Michała i Celiny. Oboje zostali pochowani we wspólnym grobie. Młodzi zakochani, którym nie było dane wyznać sobie miłości na tym świecie. W cichym pogrzebie uczestniczą Władek, Bronek, Ruda, Maria i kierowca Karetki Czerwonego Krzyża, który ma ich zabrać do Niemiec Zachodnich. Po pogrzebie idą jeszcze na grób Czesława i Janka. Przy grobie Janka spotykają Lenę. -Witaj Lena. - Powiedzieli wszyscy -Cześć. - Odpowiedziała Lena -Przyszliśmy się pożegnać z Jankiem. - Mówi Bronek -Wyjeżdżacie? -Tak. Michał i Celina nie żyją. Wracamy z pogrzebu. Pochowaliśmy ich razem w jednym grobie. Lena jedź z nami. - prosi Władek Lenie napłynęły łzy - Nie, ja i Jasio zostajemy. Lena wraz z przyjaciółmi idzie jeszcze na grób Michała i Celiny. -Musimy już jechać. Najdalej za 2 dni muszę być w Berlinie, a potem jadę do Monachium. - Mówi kierowca. -Już idziemy. - Mówi Maria. Bronek, Władek, Ruda i Maria pożegnali się z Leną i Jasiem, a także z Michałem i Celiną. Następnie wsiedli do ciężarówki i odjechali. 2 dni później. Władek, Ruda, Bronek i Maria docierają do Monachium. -Marysiu. - Daje się słyszeć głos z ulicy. -Otto... - Mówi zapłakana Maria - ...mój młodszy syn i jego narzeczona nie żyją. Pochowaliśmy ich jeszcze w Warszawie we wspólnym grobie. -Bardzo mi przykro. - Mówi Otto mając łzy w oczach gdy Maria pokazuje mu zdjęcia Michała i Celiny, które zabrała ze sobą. Poza Michałem i Celiną miał także przed swoimi oczami swojego syna Hansa. -Chodźcie do mnie, jak nie macie się gdzie zatrzymać. -W porządku. Dziękujemy - Odpowiedział Władek i wraz z Rudą, Marią i Bronkiem poszli z Ottem. Maria, Władek i Ruda zamieszkali u Otta. Bronek wrócił do Londynu i rozpoczął pracę w Siedzibie Rządu Londyńskiego. Wkrótce Władek i Wiktoria się pobrali. Na ślubie byli Maria, Otto i Bronek. Wszyscy wspierali się w tych trudnych czasach, w których z pewnych powodów musieli opuścić ukochaną Ojczyznę. Także nie zapomnieli o tych, którzy odeszli. Michał i Celina poszli do Nieba i tam wyznali sobie miłość. -Kocham Cię Celina - Mówi uszczęśliwiony Michał. -Ja Ciebie też Kocham Michał - Odpowiada równie szczęśliwa Celina. Po tych słowach zakochani się pocałowali i radowali się w swych objęciach. Michał i Celina szczęśliwi, zakochani są razem w lepszym świecie, w którym nie ma cierpienia, bólu, śmierci i rozpaczy. KONIEC
|