| Tadeusz Peiper |
| Wpisany przez Marlena, Ostrowiec Świętokrzyski | |||
| środa, 05 września 2012 18:43 | |||
|
Że nic już nie wezmę z życia wazy, Dlatego bym serce kulą mierzył? Po co? Po co? Przecież i tak Żyję, jak gdybym nie żył. Po co?
Tadeusz Peiper (1891-1969) pochodził z rodziny żydowskiej. W 1921r. założył w Krakowie - rodzinnym mieście - czasopismo Zwrotnica (wydawane w latach 1922-1923 oraz 1926-1927). Był to sztandarowy organ awangardy Krakowskiej, do której prócz Peipera należeli Julian Przyboś czy też Jan Brzękowski. Tadeusz Peiper był poetą i głównym teoretykiem grupy futurystów. Stworzył on zupełnie nową koncepcję rozwoju poezji awangardowej w Polsce, w pełni oryginalną i odrębną zarówno od nie sprecyzowanych założeń futurystów, jak od tendencji, którym hołdowały w tym czasie nowatorskie ruchy poetyckie w innych krajach. Swoje artykuły o nowej poezji, napisane z wielką swadą i talentem, ogłosił w broszurze Nowe usta (1925) oraz w zbiorze Tędy (1930). Symbolem nowoczesności były dla niego tzw. 'trzy M.': miasto, masa, maszyna. Był zwolennikiem mówienia nie wprost (zgodnie z hasłem 'proza nazywa, poezja pseudonimuje'). Jego twórczość zamknęła się w obrębie Dwudziestolecia Międzywojennego. Po wybuchu II wojny światowej ewakuował się do Lwowa. Tam współpracował z Aleksandrem Watem. W 1940r. został aresztowany przez NKWD i wywieziony w głąb Związku Radzieckiego. Uwolniony został w 1943r., w następnym roku powrócił do kraju. Zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi, nie powrócił już do działalności literackiej. Zmarł 10 listopada 1969r. w Warszawie.
Kwadrans radości Oprawcie brylant w woń kobiety, a otrzymacie ten dzień. Ten dzień zagłusza brylant, który nosisz na palcu. Twój brylant jest kroplą tego dnia, gdy go do warg przykładasz. Ten dzień byłby brylantem, lecz dopiero po stracie swych woni. Kropla tego dnia = pług na brylantowym palcu. A brylant patrzy na ten dzień jak na starszego brata.
Naga Naga, w obłoku z pościeli, wrysowana w ciszę, w kołysce z nocy, z nocy o kształcie ust, na echach słów mych, dzieł czarnego czaru, naga, na echach, gdy będziesz błyszczała złota miednica, a w niej z pereł kurz, ty, kartka papieru którą ja zapiszę lub może wcześniej rzucę ją, podpał, na ruszt, naga, w ciszę wklejona, milcz i tylko paruj. Od słów twych wyżej cenię szept twój, szept twojego ciała, woń twojego ciała, woń rzeźni i róż.
|



