| Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" |
| Wpisany przez Martyna, Łódź | |||
|
Od 2011 roku 1 marca jest bowiem Narodowym Dniem Pamięci "Żołnierzy Wyklętych", bohaterów, którzy stawiali opór sowietyzacji Polski i podporządkowaniu jej ZSRR. W walkach podziemia z władzą zginęło około 15 tys. ludzi, w tym około 7 tys. członków podziemia. Już w roku 1943 w związku z niemieckimi klęskami na wschodnim froncie dowództwo AK rozpoczęło tworzenie struktur na wypadek okupacji przez ZSRR. Sytuacja, w której znalazły się organizacje niepodległościowe po zakończeniu wojny była skrajnie ciężka: w kraju szalał terror NKWD i polskich służb bezpieczeństwa, zachodnie mocarstwa przestały uznawać Rząd RP na uchodźstwie, a od działań Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj odciął się premier Stanisław Mikołajczyk szukający możliwości kompromisu z komunistami. Dowództwo Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, które powstało we wrześniu 1945 w miejsce Delegatury, zamierzało unikać konfrontacji i walk z komunistami, a skupić się na metodach politycznego i propagandowego wpływu na społeczeństwo. W zbliżających się wyborach poparto jedyną legalną opozycję: Polskie Stronnictwo Ludowe. W rzeczywistości jednak poakowskie oddziały, nastawione na walkę zbrojną, nie potrafiły i nie chciały przestawić się na działalność cywilną. Akcje większości oddziałów podziemia antykomunistycznego były wymierzone w oddziały zbrojne UB, KBW, MO. NKWD i bezpieka walczyła z konspiracją niepodległościową podstępnymi metodami. Już w 1945 roku po aresztowaniu Jana Mazurkiewicza ps. "Radosław" utworzono tzw. Centralną Komisję Likwidacyjną AK. "Radosław" zwrócił się do AK-owców z apelem o ujawnienie się i skorzystanie z amnestii. Była ona jednak podwójnym oszustwem - nie dość że obiecywała "łaskę", mimo iż żołnierze AK nie popełnili przestępstw przeciwko narodowi, to jeszcze ubecy mieli tajną instrukcję, by ujawniających się AK-owców po ich ewidencji "internować i odosobnić". W 1945 roku ujawniło się ok. 50 tys. żołnierzy podziemia. Taktykę tę powtórzono również w amnestii z 1947 roku, ujawniło się wtedy ponad 75 tys. osób. Zebrana w toku przesłuchań wiedza posłużyła do późniejszych represji wobec ujawnionych i dotarcia do osób nadal prowadzących walkę. Wiarołomne obietnice, groźby i tortury bezpieki okazały się główną bronią w walce z dowództwem antykomunistycznego podziemia. W sumie zdaniem prof. Jana Żaryna ponad 20 tysięcy żołnierzy zginęło bądź zostało zamordowanych skrytobójczo lub w więzieniach NKWD i UB, część wywieziono na Wschód, wielu skazano na kary pozbawienia wolności. W końcu lat 40. i na początku 50. ponad 250 tys. ludzi więziono i przetrzymywano w obozach pracy. Ostatni członek ruchu oporu - Józef Franczak ps. "Lalek" z oddziału kpt. Zdzisława Brońskiego "Uskoka" - zginął w obławie w Majdanie Kozic Górnych pod Piaskami (woj. lubelskie) osiemnaście lat po wojnie - 21 października 1963 roku. W praktyce jednak większość organizacji zbrojnych upadła na skutek braku reakcji mocarstw zachodnich na sfałszowanie przez PPR wyborów do Sejmu Ustawodawczego w styczniu 1947 i powyborczej amnestii, po której podziemie liczyło nie więcej niż dwa tysiące osób. 1 marca jest Narodowym Dniem Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" na mocy ustawy z dnia 3 lutego 2011 roku. W preambule Ustawy dotyczącej Ich upamiętnienia czytamy: "W hołdzie 'Żołnierzom Wyklętym' - bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienie dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób, przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu..." źródło: pl.wikipedia.org
Czytaj także:
|
Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych"
Obchodzimy dzisiaj święto mało znane, ale niezwykle ważne w kontekście upamiętnienia żołnierzy walczących za Wolną Polskę.
