Strona główna Głosowanie w konkursie 'Mój koniec V serii'
Głosowanie w konkursie 'Mój koniec V serii'

Poniżej prezentujemy prace, które zostały zakwalifikowane do finałowego etapu naszego konkursu pt. "Mój koniec V serii".

Spośród prac, które przesłali fanklubowicze, wybieramy to zakończenie V serii Czasu Honoru, które najbardziej nam się podoba. Każdy może przesłać jeden głos na pracę, którą uzna za najlepszą. E-maile o temacie zgodnym z numerem pracy, na którą głosujący oddaje swój głos, oraz swoim imieniem i nazwiskiem w treści wiadomości, należy przesyłać na adres glosowanie@ fanklubcichociemni.pl od 25.12.2012 do 31.12.2012 r.

Przykład. Jeśli podoba Ci się praca nr 11, wyślij na adres 'glosowanie@ fanklubcichociemni.pl' (proszę usunąć spację po znaku @) wiadomość o temacie '11' oraz swoim imieniem i nazwiskiem w treści.

Autorzy trzech prac, które otrzymają najwięcej głosów zostaną nagrodzeni książkami 'Czas Honoru. Przed Burzą'.
Dwie kolejne książki rozlosujemy wśród głosujących.

Zapraszamy! Nagrody czekają!

 

PRACA NR 1


SCENA 1
Samochód Wasilewskiego właśnie znika za rogiem, gdy Lena wybiega z domu. W ręku ściska kartkę, której treści nauczyła się już dawno na pamięć: "Dom dziecka ul. Dąbrowskiego 13". Na ławce siedzi rozgorączkowany Janek.
- Lena! Czy masz adres?-pyta
- Tak. Chodźmy! - mówi dziewczyna.
Trzymając się za ręce, oboje przestraszeni i pełni nadziei idą w stronę niepewnego celu. Janek odkąd Lena powiadomiła go o kartce przygotowywał fikcyjny dokument świadczący o zezwoleniu na odebranie Jasia. Gdy docierają do dużego, szarego budynku Janek szybko puka do drzwi. Lena widzi jak mąż przez chwilę rozmawia z jakąś kobietą i wręcza jej papier. Niewiasta znika w środku i po chwili wychodzi z ich synem. Szczęśliwy chłopak zabiera dziecko i biegnie do żony.
- Słuchaj Lenka. Teraz odprowadzę cię do doktor Marii. Zaopiekuje się tobą.
- A ty? - boi się dziewczyna
- Wrócę.

SCENA 2

Przebrani za żołnierzy UB Janek, Bronek, Michał i Władek podchodzą do bramy "twierdzy", w której trzymana jest Ruda. Wartownik patrzy na nich wrogo i pyta:
- Czego wy tu szukacie?
Władek bez okazywania emocji odpowiada:
- My od Zwonariewa. Mamy nakaz transportu tej więźniarki.
Następnie ukazuje mu podrobione wcześniej dokumenty. Wartownik niepewnie wpuszcza ich do środka. Chłopaki pewnie maszerują do budynku. Po chwili wychodzą z Rudą na noszach. Gdy wychodzą za bramę słyszą za sobą wściekły głos:
- Wy durnie! Do jasnej cholery, to przebierańcy! Ognia!
Na Cichociemnych leci grad pocisków. Bronek wrzeszczy rozkazująco:
- Do ciężarówki! Osłaniam tyły!
I wyciągnąwszy broń pluje kagańcem kul w Sowietów. Pozostali szybko wkładają Rudą do ciężarówki i posyłając kilka strzałów w stronę wrogów krzyczą:
- Bronek! Wsiadaj!
Chłopak właśnie wskakuje do ciężarówki gdy dostaje kulkę w plecy. Michał szybko zamyka drzwi, a Władek odpala silnik. Janek próbuje zatamować krwawienie, ale jednak nadaremno. 
- Nie umieraj chłopie! - Proszą.
Bronek uśmiecha się jednak i szepce cicho:
- Ktoś żyć musi, aby zginąć mógł ktoś. Opiekujcie się Wandą.
Umiera.

SCENA 3
Wanda właśnie wychodzi z teatru po premierze, szczęśliwa z ważną nowiną, gdy widzi biegnącą ku niej Lenę całą we łzach.
- Wanda...... Bronek....
- Co się stało? - pyta
- Bronek zginął, ratując Rudą.
Wanda pada w ramiona przyjaciółki. Jej życie staje na głowie.

SCENA 4

Nad niewielkim grobem stoją wszyscy Cichociemni i przyjaciele Bronka. Wanda przyklęka i kładzie białą i czerwoną różę na grobie narzeczonego. Właśnie wczoraj dowiedziała się, że zostanie matką. A teraz Bronka już nie ma. Gorące łzy płynął jej po twarzy gdy Władek mówi:
- Wanda... jutro jest przerzut. Bronek chciał żebyś....
- Chciał. - Wanda uśmiecha się gorzko. - Ale ja tu zostanę.. Tutaj wszystko się zaczęło. Teatr, miłość, wojna i pokój. I tutaj się wszystko skończyło.
Patrzy na krzyż wbity w ziemię i szepce do siebie:
- Jak słodko tu będzie zostać przy tobie. Jak słodko...

SCENA 5

Władek, Ruda, Michał, Celina i Janek wsiadają do samolotu. Noc okryła wszystko, tak, że nic nie widać. Jedynie nikłe światełka latarek rozjaśniają mrok. Michał przytula Celinę i mówi:
- Nie żal ci opuszczać Polski?
Dziewczyna patrzy zamglonym wzrokiem po okolicy i szepce do ukochanego:
- Nie o taką Polskę walczyłeś. Ale gdy się wreszcie rozkujemy z kajdan, przyjdzie taki dzień, że będą nas wspominać, pisać książki i kręcić filmy.
Michał śmieje się i mówi:
- Tak. Może kiedyś nakręcą film. Wiesz jak bym go nazwał? - pyta
Celina całuje chłopaka i z uśmiechem mówi:
- No jak?
- Czas Honoru.
Odlatują.

KONIEC



PRACA NR 2


Lars Rainer ostatecznie przekonuje cichociemnych, że tylko on zna miejsce zakopania archiwum AK. Zostały jeszcze dwa dni do premiery w teatrze. Władek dowiaduje się, że za trzy dni ruszają po archiwum. Wanda potajemnie przed Bronkiem chce zorganizować ucieczkę dla cichociemnych i ich rodzin przez towarzysza Zawiszę. Boi się, że Rainer ich okłamuje. Opowiada Kazimierzowi o odbiciu Rudej, które planują chłopaki. Zdradza też, że prawdopodobnie kluczem tej akcji będzie premiera w teatrze.

Tego samego dnia Zwonariew przejmuje piętro Zawiszy. Władek razem z Michałem dopracowują odbicie Rudej. Major Zwonariew jest oburzony, że to Wasilewski zajmuje się przedstawieniem. Proponuje Pani Minister, że to on zajmie się przygotowaniami. Ona niechętnie zgadza się. Zwonariew powiadamia o tym płk. Wasilewskiego. Ten wraca do domu i oświadcza Lenie, że po premierze zabiera ją i Jasia na wschód. Zrozpaczona Lena spotyka się z Jankiem i opowiada mu o postanowieniu Sowieta. Markiewicz wie, że musi działać szybko. Razem z Bronkiem postanawiają tego wieczora dorwać kierowcę Wasilewskiego. Udaje im się to i nocą wyjawia im on miejsce trzymania Jasia.

W tym samym czasie Władek i Michał dowiadują się, że to Major zajmuje się przygotowaniami do przedstawienia. W takim razie postanawiają, że w czasie premiery dopadną nie Zwonariewa, tylko Adę Lewińską i tego samego wieczoru zażądają ukochanej Władka w ramach wymiany. Tego wieczoru Wanda dowiaduje się też, że Zawisza nie może zorganizować dla nich ucieczki. Otrzymuje od niego w zamian plany ochrony teatru w dniu premiery. Kazimierz był wcześniej u Pani Minister, aby zdobyć zaproszenie na premierę. Ona odpowiada, że zajmuje się tym Zwonariew w związku z czym nie otrzymuje zaproszenia, a Helena nie idzie na premierę córki. Kazimierz nie wie jednak, że zdobył on plany Wasilewskiego, a nie Zwonariewa. Nie przypuszcza on też, że planują oni uprowadzić Lewińską. Żegna się z Heleną dając jej zdjęcie z czasów narodzin Wandy i wyjeżdża na zachód.

Następnego dnia rano Bronek i Janek jadą odebrać Jasia. Uprowadzają go i wracają do Warszawy. Wasilewski dowiaduje się o uprowadzeniu chłopca. Zaczyna krzyczeć na Lenę i pakować ją i siebie. Oświadcza, że w takim razie zabiera tylko ją na wschód. Po zakończeniu pakowania próbuje siłą wyciągnąć ją z domu. Ona daje mu w twarz, a gdy ten zamachuje się na nią leżącą na podłogę kulka przeszywa jego serce i pada obok niej.

Janek zabiera zdruzgotaną Lenę i razem z Bronkiem i Jasiem odjeżdżają. Wszyscy jadą do Bronka. Tam Wanda ujawnia, że chciała zorganizować akcję i daje cichociemnym plany. Gdy czwórka spotyka się z planami są gotowi na napad. Wchodzą kanałami i w drodze z szatni po cichu uprowadzają Minister. Na początku przemowy goście orientują się, że Lewińskiej nie ma. W tym samym momencie zza kurtyny wyjawia się Władek. Przedstawia warunki wymiany. Bronek i Janek blokują żołnierzy. Michał trzyma Minister na dole. Jednak w planach Zwonariewa pojawił się tam obchód. Minister ucieka, a Michał zostaje postrzelony. Lewińska pojawia się na sali. Zaczyna się strzelanina, chłopcy uciekają, a Bronek oddaje ostatni strzał, który trafia w Zwonariewa. Znajdują Michała nieprzytomnego, i szybko uciekają.

Rudej nie udaje się odbić. Władek odmawia wyjazdu po archiwum. Zostaje w Warszawie, aby zbierać jakiś chłopaków i odbić ukochaną. Następnego dnia Lena, Janek, Bronek, Wanda, Celina i ciężko ranny, nadal nieprzytomny Michał udają się na południe do domu Marii i Otta. Wcześniej został on wyrzucony ze szpitala z podejrzeniem otrucia jednego z Polaków, czego nie zrobił. Maria odeszła razem z nim. Szybko oddają Michała, któremu udzielono pierwszej pomocy w Warszawie pod opiekę matki. Celina chce zostać wraz z nim. Pod opieką lekarki pozostawiony jest też Jasio, ponieważ wszyscy decydują się, że podróż po archiwum nie będzie tą bezpowrotną. Lena jako była kurierka AK jedzie razem z Jankiem i Bronkiem. W końcu udaje się przekonać Celinę, aby także pojechała. Wanda i Maria obiecują opiekować się jej ukochanym.

Rainer rzeczywiście wskazuje tej czwórce miejsce ukrycia archiwum. Zostaje ono przewiezione do strefy amerykańskiej wraz z Larsem i Polakami. W drodze Rainer ucieka, wyskakując z auta i ciężko raniąc jednego z Amerykanów. Nie udaje się go dogonić. Na koniec cała czwórka powraca na południe Polski, po krótkiej potyczce z Sowietami na granicy. Gdy wkraczają do domu Marii, Celina rzuca się na Michała. Odzyskał on wcześniej przytomność, a teraz oświadcza się jej. Celina zgadza się. Młodzi postanawiają, że gdy Michał wyzdrowieje powrócą, by razem z Władkiem odbić Rudą.



PRACA NR 3


1. Pułkownik Wasilewski postrzelony leży na chodniku. Janek pomaga Lenie wraz z dzieckiem wejść do ciężarówki. Bach! Janek dostaje w bok dwie kule. Cichociemny mimo bólu reaguje błyskawicznie. W oka mgnieniu odwraca się w kierunku płk. Wasilewskiego i dobija go serią strzałów. Janek jest CIĘŻKO RANNY, gramoli się do ciężarówki, która z piskiem opon odjeżdża z miejsca zdarzenia. Razem z Leną i Jasiem znajdują schronienie na wsi. Tam dochodzi do zdrowia. Po rekonwalescencji, Janek wraz z rodzina wracają do Warszawy, gdzie Janek podejmuje pracę w Biurze Odbudowy Stolicy. Układają sobie życie w nowej, komunistycznej rzeczywistości.

2. Janek nie może uczestniczyć w odbiciu Rudej, bo wciąż dochodzi do siebie po odniesionej ranie. W akcji uczestniczy za to CELINA. Po odbiciu Rudej furgonetka ucieka na przedmieścia. Za nią rusza POŚCIG. Cichociemni wjeżdżają do lasu. Wiedzą, że daleko nie uciekną. Z dziurowego baku furgonetki wycieka benzyna. Z tego powodu porzucają samochód i wszyscy wbiegają do lasu. Władek i Bronek niosą Rudą na noszach, a Michał i Celina osłaniają ich. Na szczęście zgubili pościg. Znajdują schronienie w opustoszałej chatce na środku polany. Zbliża się NOC. Bronek proponuje, że sprowadzi pomoc. Transport Rudej w takich warunkach, bez samochodu i w zupełnej ciemności, byłby dla niej niebezpieczny...

3. Noc. Władek, Ruda, Michał i Celina siedzą w chacie. Ruda jest wykończona i szybko potrzebuje pomocy lekarza. Nagle Michał podnosi głowę i zerka przez okno. Do chaty zbliżają się żołnierze NKWD ? cały batalion! Otaczają chatę. Cichociemni zaczynają strzelać. Władek, Michał i Celina bronią się dzielnie. Kule dziurawią drewniane ściany budynku, drzazgi fruwają nad głową Rudej, ani na moment nie ustaje terkotanie radzieckich pepeszek...

4. Bronek dociera do domu. Prosi Wandę żeby razem z matką natychmiast wyjechała na "zachodnią" stronę, gdzie mają się niedługo spotkać. Tymczasem Bronek organizuje pomoc dla towarzyszy...

5. Od kilku godzin trwa wymiana ognia. Zbliża się wschód słońca. Rosjanie PODPALAJĄ chatę. Ogień szybko ogarnia zewnętrzne ściany budynku. Dym wdziera się do pomieszczenia. Grozi im spalenie żywcem. Celina PANIKUJE. Wybiega z płonącego budynku! Michał próbuje zatrzymać Celinę, ale bezskutecznie. Wybiega za nią. Seria z pepeszki dziurawi wątłe ciało Celiny. Michał klęka nad ciałem Celiny. Rozpacz rozdziera mu serce. Dotyka jej twarzy, próbuje obudzić.... Rosjanie wstrzymują ogień i obserwują tę niezwykłą, romantyczną scenę.

6. Władek woła za Michałem, żeby wracał do chaty. Michał znalazł się w dziwnym transie. Wstaje. Podnosi pistolet i celuje w Rosjan. W tym samym momencie dostaje w głowę. Michał pada obok ukochanej Celiny... Władek wydaje z siebie dziki okrzyk. Z rozpaczy zaciska zęby. Pożar zaczyna wdzierać się do chaty. Trujący dym staje się nie do zniesienia... W ostatniej chwili nadchodzi wsparcie. Bronek wraz z byłymi żołnierzami AK robi wyłom w kotle okalającym chatę, po czym uwalnia Władka oraz Rudą. Zabierają Michała i Celinę...

7. Kilka dni potem Władek z Bronkiem jadą na "amerykańską" stronę, aby odnaleźć zakopane dokumenty AK. Po wykonaniu tego ostatniego zadania ich drogi rozchodzą się. Władek wraca do Polski, do Rudej. Znajdują spokój na wsi. Władek korzysta z amnestii ogłoszonej w 1947 roku, jednak sąd skazuje go na 10 lat więzienia za działalność wywrotową przeciwko władzy ludowej.

8. Bronek razem z Wandą i jej matką wyjeżdżają do Anglii. Bronek pracuje w fabryce samochodów, a Wanda, jako kelnerka w restauracji. Oboje tęsknią za Polską i bez przerwy wspominają swoich przyjaciół.

 


PRACA NR 4


Mjr Zwonariew, pułk Wasilewski, Karol Ryszkowski mają wspólny sen (wydarzenia zawarte w ost. odcinku sezonu V). Wszyscy 3-ej budzą się w środku nocy zalani potem. Karol postanawia spotkać się z Wandą, aby przekazać jej adres więzienia Rudej oraz prosi o umówienie spotkania z Bronkiem. Powiadamia Wandę, że Wasilewski cały tydzień spędzi na przygotowaniach zapewnienia bezpieczeństwa podczas premiery "ślubów panieńskich". Władek, Michał, Bronek idą przez krajobraz zniszczonej Warszawy. Władek trąca ramieniem nie chcący kobietę, wróżkę Lady Blanszet (proponuję Martynę Kubicz ;^) ). Wróżka mówi Władkowi o wizji jaka jej się objawiła w momencie ich spotkania. Zaprasza Władka na spotkanie. Władek początkowo się wacha. Janek spotyka się z Bronkiem. Planują jak odbić małego Janka i zabrać Lenę (tak jak w ost. odcinku Janek pod domem Wasilewskiego wraz z Bronkiem podmieniają kierowcę - nowym zastaje Bronek w mundurze UB). Bronek zabiera Wasilewskiego i jadą do teatru. Władek, Michał i Celina idą do wróżki. Lady Blanszet mówi o wizjach, o tym, że Wasilewski zabije Jana, zginie Zwonariew, Karol popełni samobójstwo (zastrzeli się w urzędzie bezpieczeństwa, podczas ujęcia przez UB). Mówi także, że, jeżeli się pośpieszy to może zmienić przeznaczenie udając się na podany adres - dom matki Wasilewskiego. Władek, Michał, Celina udają się szybko na wskazany adres. Janek i Bronek parkują Jeep'em pod domem matki Wasilewskiego. Janek domaga się małego Jasia-tak jak w ost. odcinku. Następnie jadą po Lenę. Już są pod domem płk. Janek idzie po Lenę a Bronek z małym zostają w Jeep'ie. W tym czasie Wasilewski siada w teatrze na leżący pędzel na krześle. Brudzi spodnie, opuszcza teatr szukając Bronka. Spostrzega, że coś jest nie tak. Wsiada do Gaza-67 i jadą z adiutantem do małego Jaśka. Władek ma złe przeczucia. Dojeżdżają Renault Goelette do domu matki Wasilewskiego. Obserwują dom i widzą Gaza-67, do którego wsiada Wasilewski bez małego Jasia. Odjeżdżają w pośpiechu. Władek postanawia go śledzić. W tym czasie Janek, Jaś, Bronek są już pod kamienicą Wasilewskiego. Leny nie ma w mieszkaniu. Janek wychodzi i idzie do Jeep'a. Wsiadając do auta zostaje postrzelony przez Wasilewskiego, który co dopiero podjechał z adiutantem autem. Bronek widząc to odkłada małego Jasia i usiłuje wyciągnąć broń z kabury. Z zakupów wraca Lena. Odwraca uwagę Wasilewskiego krzykiem "Janek''. Podjeżdżają Władek, Michał, Celina. Wasilewski w zamieszaniu zostaje postrzelony przez Janka i Bronka. Michał i Władek zdejmują adiutanta. Wasilewski ciężko raniony zostaje wzięty do niewoli. Wszyscy odjeżdżają. Wieczorem pod teatrem, gdzie Wanda gra w "Ślubach panieńskich'' spotyka Bronka. Wanda mówi Bronkowi o rozmowie z Karolem i jego prośbie o spotkanie z Bronkiem. Po chwili Karol jedzie Gazem-67 pod teatr. Na oczach Bronka i Wandy zostaje pojmany przez UB-cje. Bronek i chłopacy spotykają się wieczorem w mieszkaniu Władka i Rudej. Konsultują minione wydarzenia. Chcą wymienić Wasilewskiego na Karola, ale także muszą uwolnić Rudą. Sprawy się KOMPLIKUJĄ. Łącznik przynosi nowe rozkazy dla Michała, Bronka, Władka... .



PRACA NR 5


Wojna skończyła się już jakiś czas temu. Od tamtej pory wszyscy liczyli na normalność, wciąż jednak nie była im ona dana. Janek, Bronek, Władek i Michał otrzymali ostatnie zadanie - wywiezienie archiwum AK. Wkrótce mieli pożegnać się z Ojczyzną.

Janek musiał najpierw odnaleźć synka i zabrać żonę od Wasilewskiego, który żeby zyskać przychylność Leny przywiózł z powrotem dziecko do Warszawy. Powiadomiony o tym Janek zaczął działać szybko. Razem z Bronkiem poszli do mieszkania Wasilewskiego, i to on otworzył im drzwi. Zanim zdążył się zorientować dostał mocno kolbą pistoletu w głowę, upadając uderzył się w róg szafki i stracił przytomność. Janek zawołał Lenę i powiedział jej o planowanym wyjeździe na zachód. Szybko zabrali dziecko i wyszli z mieszkania.

Wasilewski został odnaleziony martwy dwa dni później przez Woźniaka zaniepokojonego jego nieobecnością na UB.

Michał i Celina, uwolnieni z więzienia dostali tymczasowo wspólne mieszkanie. Obojgu im bardzo na sobie zależało, jednak początkowo żadne z nich nie miało odwagi otwarcie wyznać drugiemu co czuje. Wreszcie Michał zostawił Celinie karteczkę z zaproszeniem na spacer. Mieli spotkać się w parku. Zobaczyli się z daleka, ruszyli biegiem swoją stronę i od razu rzucili się sobie w ramiona. Całowali się i wyznawali sobie jak bardzo im siebie nawzajem brakowało. Michał był szczęśliwy, bo Celina miała wyjechać z nimi za granicę.

Ruda, przetrzymywana przez UB, czuła się już znacznie lepiej. Do budynku weszło dwóch mężczyzn w mundurach i przedstawili lekarzom pisemny rozkaz majora Zwonariewa przewiezienia więźnia na przesłuchanie. Lekarz protestował, ale miał świadomość, że nie może kwestionować rozkazów. Mężczyźni zabrali Rudą i zanieśli do samochodu. Dziewczyna była przestraszona, nie wiedziała co ją czeka. Kiedy jednak znalazła się w samochodzie usłyszała znajomy głos, mówiący, że wszystko będzie dobrze. To był Władek. Cała akcja odbicia Rudej odbyła się bez użycia broni.

Kiedy Zwonariew zorientował się, co się stało, wpadł w szał. Było już jednak za późno.

Najgorzej ułożyło się Bronkowi. Wanda zdecydowała, że zostaje w Polsce, w której znalazła już dla siebie miejsce jako aktorka. Nie zmieniło jej zdania stwierdzenie, że mogli się już więcej nie spotkać. Wanda już od jakiegoś czasu rozważała rozstanie z Bronkiem, gdyż coraz więcej łączyło ją z Gustawem. Powiedziała Bronkowi o propozycji mieszkania z Gustawem, i wszystko zrozumiał. Bez słowa pocałował ją w rękę i wyszedł ze spotkania. Więcej się nie widzieli.

W tym czasie Otto dostał nakaz wyjazdu z Polski. Maria wreszcie przestała uciekać przed uczuciem do Otto i postanowiła odejść wraz z nim ze szpitala. Na krótki czas pomogła im ukryć się s. Józefa, ale nie mogli zostać w kryjówce długo. Pierwszego wieczoru jaki spędzali już naprawdę razem, zbliżyli się do siebie i pocałowali. Otto powiedział Marii, że długo na nią czekał. Mężczyzna całował opuszki jej palców, wnętrze dłoni, nadgarstek, a wreszcie zdjął jej opaskę zasłaniającą obozowy numer i całował to miejsce, jakby jako Niemiec chciał powiedzieć "Przepraszam". Tak spotkał się cały wojenny ból Marii i Otta poczucie winy. Noc, którą ze sobą spędzili była pełna delikatności i spełnienia.

Dzień przed wyjazdem przyjaciele spotkali się na cmentarzu, by przekazać sobie niezbędne informacje. Kiedy skończyli, Michał i Władek postanowili odwiedzić jeszcze ojca. Z daleka spostrzegli, że przy jego grobie ktoś stoi. Michał od razu rozpoznał matkę, która stała delikatnie objęta przez Otto. I to on pierwszy zobaczył, jak Michał biegnie w ich stronę. Wszyscy byli wzruszeni spotkaniem. Maria wytłumaczyła synom, że jest z Otto, że odeszli ze szpitala i muszą się ukryć. Władek zaproponował, żeby jechali wraz z nimi na Zachód. Spojrzeli na siebie i zrozumieli, że to najlepsze wyjście. Decyzja została podjęta.

Następnego dnia wszyscy wyruszyli w drogę. Jechał też z nimi Rainer, który wskazał miejsce zakopania archiwum, a potem został przekazany Amerykanom.

Przyjaźń czwórki cichociemnych trwała nadal.



PRACA NR 6


Janek z Bronkiem pod pretekstem rozkazu płk. Wasilewskiego (pokazują rzekome polecenie na oficjalnym druku) zabierają Jasia spod opieki starszej kobiety. Udaje im się odzyskać Jasia, po czym szybko się oddalają. Janek wraca po Lenę w umówione miejsce. Bronek zostaje w samochodzie z Jasiem, po czym cala czwórka szczęśliwie udaje się do mieszkania Władka i Michała. Janek i Lena nie mogą uwierzyć w to, że wszystko się udało i znowu są razem, zdrowi i bezpieczni. Janek bierze na ręce Jasia i w tym momencie przypomina sobie ciężkie chwile, podczas których myślał o Lenie i dziecku, wierzył, że przetrwa wszystko, całe piekło obozu i w końcu ich zobaczy. Wszystko to zostaje pokazane, jako wspomnienia.
Nagle drzwi otwierają się, wchodzi Michał i Władek. Zaskoczeni rzucają się sobie w ramiona i mówią " Znowu razem, przetrwaliśmy wojnę, przetrwamy i teraz". Władek wtajemnicza Janka w plan odbicia Rudej. Jednak chłopaki zapewniają go, że nie musi zostawiać Leny i iść z nimi, chcą żeby został przy żonie i dziecku, żeby już nie ryzykował. Janek waha się, ponieważ zawsze ich wspierał i brał udział we wszystkich wspólnych akcjach, ale patrzy na Jasia i zgadza się, żeby zostać.
Władek, Michał i Bronek organizują zaplanowany atak podczas premiery w teatrze. Porywają Zwonariewa i od razu jadą pod wille, w której przetrzymywana jest Ruda. Władek podchodzi pod bramę w przebraniu oficera, w momencie jej otworzenia wchodzą wszyscy i zabijają czterech komunistów, jednego chwytając i celując do niego bronią każąc doprowadzić się do dowódcy. Młody chłopak ulega, biorąc go za zakładnika idą do oficera, po czym stawiają ultimatum, Ruda za Zwonariewa, (który jest teraz dobrze pilnowany przez kolegów Cichociemnych). Oficer opiera się, ale ulega gdy Władek strzela do wbiegającego do pokoju komunisty. Przy furgonetce staje dowódca oraz dwaj komuniści, na ramionach których opiera się na wpół przytomna Ruda, na tyłach stoi trzech uzbrojonych żołnierzy. Wtedy Bronek wyprowadza Zwonariewa i w momencie przechwytu Rudej, gdy zostaje wniesiona na noszach "na pake", odpycha Zwonariewa, szybko skacze do samochodu, jednak w tym momencie w jego kierunku padają strzały, jeden z przyjaciół Władka strzela z okna samochodu do Zwonariewa. Trafia w głowę. Bronek osuwa się do furgonu, przyjaciele go wciągają. Nie ma już szans na przeżycie. Umiera.
W tym samym momencie NKWD zatrzymuje Wandę, którą biorą na przesłuchanie. Wanda nie wydaje chłopaków, przez co zostaje zamordowana, przez strzał w głowę.
Odbywa się potajemny pogrzeb Bronka, na którym obecni są Michał, Władek, Janek z Leną i małym, Celina. Nikt nie wie, co dzieje się z Wandą, nie było jej w domu, nie mieli z nią kontaktu. Po pogrzebie wszyscy udają się do domu Władka. Później Janek ponownie udaje się do domu Wandy. Drzwi otwiera matka Wandy. Janek dowiaduje się, ze Wanda nie żyje, o czym informuje pismo urzędowe. Janek natychmiast biegnie do mieszkania chłopaków i przekazuje im straszną wieść. Celina i Lena zaczynają płakać, a reszta wręcz nie może w to uwierzyć. Janek mówi im o piśmie, wiedzą, że zginęła w związku z atakiem na teatr. Komuniści domyślili się, że to sprawka Cichociemnych, musieli znać powiązania Wandy ze skoczkami. Władek ma świadomość, że to był jego pomysł, znów czuje się winny, tak jak kiedyś za zatrzymanego Janka i Lenę. Jednak wie, że nie mógł zostawić Rudej. Odbywa się pogrzeb Wandy. Niestety nie biorą w nim udziału, gdyż wiedzą, że wszędzie będą Ubecy.
Tego samego dnia odnajdują archiwum AK, które pokazuje Rainer w towarzystwie Amerykanów. Michał daje w twarz Rainerowi, nie jest zbyt powstrzymywany, gdy Rainer dostał spory "łomot" odciągają Michała.
Następnie Michał, Celina, Janek i Lena z Jasiem wraz z archiwum przedostają się za granicę. Władek z Rudą zostają przetransportowani w inny rejon Polski, gdzie ukrywają się pod nowymi nazwiskami, zamieszkują na wsi. Wszyscy jednak czują, że w końcu zamieszkają w wolnej Polsce.



PRACA NR 7


Rainer przesłuchiwany przez chłopców zdradza przybliżone miejsce ukrycia archiwum, jednak mówi, że bliższe szczegóły poda, gdy znajdzie się w rękach Amerykanów. Mówi też, że Zwonariew nie zna prawdziwego miejsca ukrycia archiwum AK. W szpitalu Otto i Maria zajmują się pacjentami. Otto dziękuje Marii za to, że widzi w nim dobrego człowieka, a nie Niemca, tak jak reszta ludzi. Kirchner mówi, że nie daje już rady. Nie radzi sobie z przykrościami ze strony Polaków chce wyjechać albo do Wrocławia albo do Niemiec. Maria nie pozwala mu na to. Składa Ottowi propozycję, z której wynika, że ma on zmienić nazwisko i osiedlić się pod Warszawą wraz z nią. Otto się waha, ale po pewnym czasie się zgadza. Jest szczęśliwy, że może być z Marią. Helena wraz z Kazimierzem postanawiają zostać przyjaciółmi. W międzyczasie Władek idzie do jednego z dowódców podziemia i przeprowadza rozmowę, z której wynika, że w kraju opanowanym przez ubecję i sowietów nie ma miejsca dla archiwum i dla nich. W ciągu tygodnia muszą opuścić Polskę emigrując na Zachód. Bronek z Jankiem śledzą Wasilewskiego i jego kierowcę, którzy zawożą wyprawkę dla Jasia, którą wcześniej przygotowała Lena. Okazuje się, że mały Jasio jest przetrzymywany w sierocińcu. Michał odbywa poważną i szczerą rozmowę z Celiną. Obydwoje wyznają sobie miłość. Celina deklaruje, że wyjedzie z Michałem na Zachód, bo zrozumiała, że nie chce stracić ukochanego i że nie może żyć w takiej Polsce, bo nie o taką Polskę walczyła. Janek z Bronkiem przyjeżdżają następnego dnia do sierocińca, rzekomo jako podwładni Wasilewskiego i zabierają Jasia. Janek idzie do mieszkania Wasilewskiego po Lenę. Lena jest zaskoczona i cieszy się, że odzyskała Janka i Jasia. Janek postanawia, że ukryje Lenę z Jasiem u Bolka. Jadą tam, po drodze spotykają Wasilewskiego. Wywiązuje się strzelanina w wyniku której ginie Wasilewski i jego kierowca. Chłopcy wymyślają plan odbicia Rudej. Polega on na porwaniu Zwonariewa i wymianie go na Rudą. Wanda na generalnej próbie "Ślubów panieńskich" mdleje i trafia do szpitala. Okazuje się, że jest w ciąży. Jednak postanawia, że dopóki nie przekroczą granicy kraju nie powie o tym Bronkowi. Wie o tym tylko Helena. Cichociemnym udaje się akcja odbicia Rudej, a w strzelaninie ginie Zwonariew. Władek, Michał, Bronek oraz Janek wraz z dziewczynami jadą do domu pod Warszawą, w którym mieszkają Maria i Otto. Maria bada Rudą i stwierdza, że dziewczyna musi jeszcze trochę zostać w kraju, bo jest za słaba, a podróż mogłaby jej zaszkodzić. Chłopcy jadą odkopać archiwum AK, przypominają sobie całą wojnę, swoją walkę o wolność Polski, którą muszą teraz opuścić. Jednocześnie przysięgają sobie, że kiedyś wrócą do swojej ukochanej ojczyzny. Rainer odchodzi wraz z Amerykanami, a chłopcy wracają do domu Marii i Otta. Władek oświadcza się Rudej i obiecuje, że za kilka tygodni wróci po nią. Lena, Janek i mały Jasio wreszcie mogą cieszyć się sobą. Janek daje Marii list i prosi ją, aby kiedyś przy okazji przekazała go Bolkowi. W liście dziękuje przyjacielowi za pomoc i obiecuje, że kiedy już się wszystko ułoży to pomoże mu finansowo. Wanda żegna się z matką i proponuje jej, że weźmie ją ze sobą, jednak Helena mówi jej, że zostaje w Polsce. Rozmawia też z Kazimierzem, który przywiózł Helenę na spotkanie z córką pod Warszawę. Oznajmia mu, że wyjeżdża i prosi, aby zaopiekował się jej matką. Celina i Michał wreszcie mogą cieszyć się sobą, a Wanda z Bronkiem spędzają ostatnie romantyczne chwile w Polsce. W nocy wszyscy żegnają się z Marią i Ottem, bracia Konarscy jeszcze raz dziękują Ottowi, który teraz nazywa się Bogusław, za opiekę nad ich matką. Wszyscy raz jeszcze przysięgają sobie, że kiedyś wrócą do Polski?



PRACA NR 8


Był ciepły, wiosenny poranek Lena rozmyślała o swoim życiu, o tym co przeżyła, o tym co jest i o tym co ją czeka. Zadawała sobie pytanie: Jak mogłam żyć z takim człowiekiem pod jednym dachem?! Jak mogłam nie zauważyć, że on mnie ciągle oszukuje?!. Z jednej strony czuła nienawiść do Leona, ale z drugiej czuła do niego ogromną wdzięczność za uratowanie życia jej i jej synowi. Jej rozmyślanie przerwało donośne pukanie do drzwi. Stał tam Janek:
- Chodź! - powiedział - Na dole stoi samochód, wiemy gdzie jest Jaś, odbijemy go i obiecuję ci, że wszystko będzie dobrze.
- Naprawdę?! Janek ale skąd wiesz gdzie jest Jasiu? - zapytała niespokojnym głosem.
- Powiedział nam kierowca Wasilewskiego, który razem z nim wywiózł Jasia. Chodź szybko!
Lena szybkim ruchem zabrała jedynie swoją torebkę, a potem oboje trzymając się mocno za ręce wybiegli przed kamienicę. Czekał tam na nich Bronek. Razem pojechali do sierocińca pod Warszawą gdzie był mały Jaś. Lena spojrzała na Janka i zapytała:
- I co teraz? mamy tak po prostu po niego iść?
- Nie, ja to załatwię. Ty tutaj zaczekaj. - odpowiedział Janek
Wyszedł i po kilku minutach wrócił ze ślicznym rocznym chłopcem na rękach.
- Jasiu! - krzyczała
- W końcu razem! - rzekł Janek mocno przytulając żonę i synka.
- To gdzie teraz? - zapytał Bronek
- Kierunek Wolność - odpowiedzieli zgodnie
Markiewiczowie mieli zaplanowany pobyt w mieszkaniu w pewnej, małej podwarszawskiej wsi. Po powrocie do nowego domu małżeństwo długo rozmawiało o wspólnej przyszłości. Postanowili, że zostaną.

Leon Wasilewski jak co dzień wrócił do domu po ciężkim dniu pracy. Ten dzień jednak był inny. Zdjął kapelusz, płaszcz i niespokojnym wzrokiem szukał Leny. Przeszukał całe mieszkanie, ale jej nie było. W jego myślach była tylko ona. Widział w swoich marzeniach siebie, Lenę i Jasia jako kochającą się rodzinę. Leon był inteligentny więc domyślił się, że powodem zniknięcia Leny był Janek. Szybkim ruchem złapał kapelusz i płaszcz, a potem pobiegł na dół. Wsiadł do samochodu i pojechał do sierocińca w którym zostawił Jasia. Tam jednak okazało się że małego odebrał nieznajomy mężczyzna podający się za kierowcę Leona tłumacząc, iż chłopiec może być ciężko chory. Leon wiedział że to Janek odebrał Jasia. Zdawał sobie sprawę, że jego wizja szczęśliwej rodziny nie zostanie spełniona. Czuł jedynie gniew i nienawiść do Janka. Gdy wrócił do domu wszystko przypominało mu Lenę i Jasia. Wiedział, że oni już nie wrócą. Wyjął z lewej kieszeni munduru pistolet i kilka sekund później rozległ się strzał... Padł martwy na ziemie.



PRACA NR 9


Bronek z małym Jasiem czeka w samochodzie. Janek i Lena wybiegają z mieszkania Wasilewskiego, gdy ten właśnie przyjeżdża zmienić mundur poplamiony farbą. Wasilewski pierwszy wyciąga broń. Janek jest kompletnie zaskoczony. Pułkownik stawia warunek - puści Janka, gdy Lena i dziecko zostaną z nim. Kocha ich przecież ...

Bronek zauważa całą sytuację, ale jest już za późno na reakcję, gdyż adiutant Wasilewskiego mierzy do niego z pistoletu i każe oddać chłopca.

Lena nie chce się na to zgodzić. Mówi, że woli zginąć, niż żyć bez Janka. Tymczasem, ku jej zaskoczeniu, Janek zgadza się na propozycję Wasilewskiego. Dochodzi do wymiany - jego życie za cenę szczęścia Leny i Jasia. Dziewczyna nie może w to uwierzyć, płacze, krzyczy ... Biegnie aby wziąć na ręce synka.

Bronek zostaje aresztowany, Janek może odejść.

Wasilewski każe Lenie pakować siebie i Jasia. Za godzinę przyjeżdża po nich wojskowy samochód i wyjeżdżają w nieznanym kierunku.

Janek jedzie na spotkanie z Władkiem i Michałem. Opowiada im co się stało. Mówi, że podjął taką decyzję, gdyż uznał, że prędzej, czy później i tak odnajdzie Lenę i dziecko. Wie, że teraz najważniejsze jest sprawne przeprowadzenie akcji odbicia Rudej, ale od przyjaciół otrzymuje obietnicę pomocy.

Rudą udaje się odbić, jednak po akcji w teatrze, NKWD aresztuje Wandę. Zostaje umieszczona w tym samym więzieniu, w którym osadzony został Bronek. Oboje są brutalnie przesłuchiwani. Wanda, nie mając już sił, zgadza się współpracować z sowietami. Podpisuje lojalkę. Zostaje wypuszczona i będzie tajnym współpracownikiem służby bezpieczeństwa w środowisku artystów warszawskich.

Bronek zostaje potajemnie zabity i pochowany w bezimiennej mogile.

Na wyjazd z Polski decyduje się tylko Celina. Ma już dość kolejnej okupacji ...

Janek, Władek i Michał zaczynają opracowywać plan odnalezienia i uwolnienia Leny i Jasia z rąk Wasilewskiego.

 

PRACA NR 10


Władek planuje odbicie Rudej. Wraz z chłopakami wybierają się na miejsce przetrzymywania Wiktorii przez Sowietów. Starszy Konarski ubiera się w mundur "Ubeka" i ze sfałszowaną przez Janka legitymacją, dostaje się do wnętrza budynku. Michał, Bronek i Janek zostają na zewnątrz i przecinają linie telefoniczne. Władek mówi żandarmom, ze dostał nakaz od Zwonariewa, przesłuchania Rudej. Strażnicy chcą się upewnić telefonując do majora, jednak zauważają, że telefony nie działają. Władek nalega, motywuje ich potrzebą szybkiego przesłuchania dziewczyny w celu dowiedzenia się cennych informacji. W końcu zgadzają się. Konarski podczas przesłuchania tłumaczy Rudej swój plan ucieczki. Półprzytomna dziewczyna zgadza się i mocno ściska chłopaka za rękę. W tym czasie chłopaki robią przed budynkiem więzieni wielkie zamieszanie. Większość żołnierzy interesuje się niespodziewaną sytuacją. Władek wykorzystując, iż w wewnątrz jest mało osób ucieka wynosząc Rudą na rękach tylnym wyjściem, wcześniej otworzonym i przygotowanym przez Cichociemnych. Wszyscy uciekają z miejsca napadu z małych hukiem. Następnie odwożą ranną do kryjówki, gdzie czeka na nich Dr. Maria. Obiecuje zająć się pacjentką jak najlepiej.

Chłopaki wyruszają do Warszawy, wykonać ostatnią zaplanowaną akcję. Podczas drogi Sowietów do teatru mają napaść na nich, a potem wraz z Leną i Jankiem odzyskać Jasia. Zbliża się czternasta kiedy docierają na umówione miejsce. Szykują broń, granaty i dogadują ostatnie szczegóły. Nagle z dala słyszą warkoty samochodów. Bronek daję znak rozpoczynający akcję. Dużą ciężarówką zajeżdżają drogę Sowietom i zrzucają na nich wcześniej podpiłowane drzewo. Wybucha seria granatów. Po takim silnym ataku zostaje im kilka wrogów do zabicia. Wśród nich jest Wasilewski. Janek ze złością w oczach podbiega i zabija przeciwnika. Nagle zauważa Lenkę siedzącą tuż za nim. Krzyczy do niej uciekaj, uciekaj, wsiadaj do ciężarówki. Niestety w ostatniej chwili jego żona zostaje postrzelona w brzuch. Chłopaki kierują ostatnie strzały. Po ukończonej akcji jak najszybciej uciekają i chcą odwieźć Lenę do matki Konarskich. Janek trzyma dziewczynę za rękę i krzyczy do Michała: "Szybciej, jedź szybciej!"

Wreszcie docierają do celu. Z pośpiechem wynoszą Lenkę z samochodu i oddają w ręce Pani doktor. Janek krzyczy także na nią: "Proszę, niech pani zrobi wszystko !... Ona nie może zginąć!" I mówi do żony "Jadę, po niego, jadę, zaraz przywiozę tu Jasia". Dziewczyna tylko kiwa głową i delikatnie uśmiecha się do Janka.
Zakłopotany chłopak jedzie do sierocińca, gdzie według Leny ukryty jest jego syn. Tam podaje się za kierowcę Wasilewskiego i chce zabrać Jasia do "Ubeka". Opiekunka z oporem zgadza się i oddaje malca Jankowi, który pełen radości wsadza chłopca do samochodu i daje na ręce Michała. Ten z okrzykiem stwierdza, że chłopiec jest bardzo podobny do tatusia. Następnie z pospiechem wyruszają w drogę do Leny, by pokazać jej wolnego już synka.

 

 

 

Przykro nam, ale nie możesz komentować tego artykułu, ponieważ nie jesteś zalogowany. Zaloguj się lub załóż konto, jeśli go jeszcze nie posiadasz. Zapraszamy!

Czas Honoru Czas Honoru

Ankieta

Czy Twoim zdaniem, serial przyczynił się przywrócenia pamięci o cichociemnych oraz żołnierzach wyklętych?
 

Z planu serii "Powstanie"

Wyszukaj na stronie

Ostatnie komentarze